Autor „Smutnego Autobusu” ujawniony!

Posted on Czerwiec 24, 2014


„Smutny Autobus” MSW bije rekordy niepopularności. Nieszczęsnego pojazdu nie można uratować – ale za to dowiedzieliśmy się, kto odpowiada za jego los!

Od wczoraj polską sieć obiega animowana krótkometrażówka „Smutny Autobus”, stworzona na zamówienie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Mający promować bezpieczeństwo techniczne autobusów viral wywołał jednak falę niespodziewanie intensywnej krytyki. Internauci nagle ujęli się za animowanym, antropomorficznym starym autobusem, a twórców oskarżają o okrucieństwo, bezduszność i granie na emocjach widza szokującym zakończeniem. Ale jeszcze bardziej może zdziwić informacja o tym, kto w rzeczywistości jest pomysłodawcą scenariusza!

Skontaktowaliśmy się z MSW, by dowiedzieć się więcej. Okazuje się, że komitet odpowiedzialny za promocję kampanii „Bezpieczny autobus” postanowił zasięgnąć porady celebryty. Nieodpłatnie, w imię poprawy bezpieczeństwa, konsultacji dla polskiego ministerstwa udzielił jeden z najbardziej znanych pisarzy świata!

gurrrrrm

– W grupie roboczej często rozmawiamy, w przerwach od pracy oczywiście, o odcinkach „Gry o tron” – wyjaśnił nam telefonicznie Edward Klin z Centralnego Ośrodka Informatyki MSW – Kiedy przyszło do tego, żeby wymyślić krótką fabułę, która przyciągnie uwagę, byliśmy akurat dzień po obejrzeniu ósmego. Tego z pojedynkiem. Sama pani wie.

George R.R. Martin, bo o nim mowa, to autor „Sagi lodu i ognia”, na której opiera się niesamowicie popularny serial HBO. jest obecnie jednym z najbardziej poczytnych pisarzy świata, w tej samej lidze co J.K. Rowling czy Stephen King.

– Stefan ma jakieś wtyki w amerykańskim fandomie, za bardzo nie pytałem – zdał nam relację p. Klin. – Wykonał parę telefonów, i w końcu skontaktował się z nami agent Martina. Wyjaśniliśmy, że chodzi o bezpieczeństwo dzieci, więc taki konspekt scenariusza dostaliśmy mailem, za darmo.

Faktycznie – w filmiku widać rękę mistrza. „GoT” słynie z tego, że popularni i lubiani bohaterowie często giną w brutalny i zaskakujący sposób. To zwłaszcza wynikające z tego emocje przysparzają serialowi i serii książek popularności, która uczyniła je jednym z wielkich fenomenów popkulturowych tej dekady. Mimo to reakcje na „Smutny Autobus” wydają się sugerować, że wzorce z historii rodów Starków i Lannisterów nie dają się łatwo przenieść na realia polskiej komunikacji zbiorowej. W komentarzach internauci bynajmniej się nie zachwycają – większość głosów nazywa kampanię „brutalną”, „okrutną” czy „przejawem urzędniczej bezduszności”. Na Facebooku powstał nawet fanpage „Ratujmy Smutny Autobus ze spotu MSW”.

Zapytaliśmy MSW, co o tym sądzi.

– Mieliśmy hucznie ujawnić autora, ale, powiem uczciwie, nie wyszło – mówi nam przedstawiciel ministerstwa. – Nasze jedyne wyjście, żeby odbudować reputację to zrobić kolejny odcinek. Martin nie odbiera telefonów, więc musimy radzić sobie sami, ale Stefan już wymyślił, co się stanie z tą rudą na końcu.

Reklamy
Posted in: Polska