Ponad 70% Polaków nie schudnie na lato

Posted on Maj 31, 2013


Przedłużająca się zima i chłodna wiosna doskwierają nie tylko rolnikom. Opóźnienie naturalnego sezonu na sport powoduje, że Polacy mają kłopoty ze zrzuceniem na lato zimowej oponki i kultywowaniem plażowego ciała.

– Zimą organizm potrzebuje dużo energii, by chronić się przed chłodem. W związku z tym chętnie jemy kaloryczne potrawy, spada natomiast aktywność fizyczna. – tłumaczy dietetyczka mgr Magdalena Gwizdała-Chrząszcz. – To naturalne, i nic w tym złego, że ignorujemy wówczas lekki nabytek tłuszczu, i tak ukryty pod warstwami ciepłych ubrań.

Poczucie winy i nienawiści do samego siebie może być świetną motywacją, by podtrzymać zdrowy styl życia

Poczucie winy i nienawiści do samego siebie może być świetną motywacją, by podtrzymać zdrowy styl życia

Jednak gdy nadchodzi wiosenne ciepło, a wraz z nim obietnica sezonu na plażę i noszonych na co dzień T-shirtów, towarzyszy im znane uczucie: „o Boże, muszę schudnąć”. Nie dotyczy to tylko młodych ludzi czy singli, w końcu wszyscy chcemy czuć się dobrze ze swoim ciałem. Pod wpływem tej decyzji, ulice miast wypełniają się na osobami na rowerach czy uprawiającymi jogging. Jednak zadyszka, katar sienny i zwykła rezygnacja już zaczynają kierować naród z powrotem do samochodu i przed telewizor.

Przeprowadziliśmy badania społeczne wśród osób, które zadeklarowały, że nie uprawiają regularnie sportu, ale chcą poprawić swoją kondycję i wygląd. Okazuje się, że aż 73 procent respondentów nie wierzy, że zdołają skutecznie schudnąć przed sezonem plażowym. Jako sposoby na radzenie sobie z tym problemem, 17% wskazało pogodzenie się z niedoskonałością, a 21% – uparte dalsze uprawianie sportu. 32% stwierdziło, że będą nosili koszulkę na plaży, ale 51% uznało to za jeszcze bardziej upokarzające niż rozebranie się (pozostali wciąż się wahają). Najpopularniejszą jednak odpowiedzią, której udzieliło 24% mężczyzn i 58% kobiet było… kupowanie nowych ubrań.

Aby połączyć przyjemne z pożytecznym, możemy np. zjeść posiłek i zwymiotować go później do sedesu.

Aby połączyć przyjemne z pożytecznym, możemy np. zjeść posiłek i zwymiotować go później do sedesu.

– Pójście na zakupy wcale nie jest złym pomysłem. Myślimy, że pomoże nam zamaskować problem, ale tak naprawdę może pomóc go rozwiązać. – komentuje sprawę mgr Gwizdała-Chrząszcz. – W ciepłe pory roku, centra handlowe pełne są zdjęć modeli i modelek eksponujących idealne ciała. Badania psychologiczne wskazują, że odruchowo się do nich porównujemy, najczęściej negatywnie, co zwiększa objętość zakupów i napędza gospodarkę. To jednak nie jedyna korzyść: wywołane przez to poczucie winy i nienawiści do samego siebie nie musi być czymś złym! Może być świetną motywacją, by zainwestować w siebie i podtrzymać zdrowy styl życia choćby przez kilka miesięcy zanim nieuchronnie znów zaczniemy objadać się chipsami.

Jednak, chociaż mężczyźni akcentują uprawianie sportu – 39% respondentów zadeklarowało, że z nadejściem wiosny kupili karnet na siłownię, a aż 17% spośród nich poszło tam więcej niż raz – kobiety zdecydowanie częściej katują się rozmaitymi dietami. Te również wymagają jednak wiele siły woli. Co na to nasza dietetyczka?

– Szybkie schudnięcie wymaga wyjątkowo ostrej diety. To teoretycznie możliwe, ale wtedy czujemy silniejszy głód, a jedzenie sałatek budzi tęsknotę za smakiem kalorycznej, zimowej kuchni. Aby połączyć przyjemne z pożytecznym, możemy np. zjeść posiłek i zwymiotować go później do sedesu.

Reklamy
Posted in: Polska, Styl życia